Wygrzebane z archiwum

Znowu się coś znalazło.
W oryginale każde ze zdjęć było w kolorze, zmieniłem też kontrast. Rok wykonania – widoczny.
Zdjęcie z roku 2010: proszę nie doszukiwać się żadnego drugiego dna (nie fotografowany obiekt się tu liczy).


2008

 

2008

 

2010

 

2014

Wiewióra

Czternasty dzień lipca roku 2017.
To już kolejne nasze spotkanie. Ale pierwszy raz tak blisko i – przede wszystkim – tak długo.


Śmierć owada

Piąty dzień lipca roku bieżącego, krótko przed godziną 15:00. Obiekt fotografowany znajdował się na dachu prywatnego samochodu osobowego. Trzeba było wrócić do domu po aparat – z około dwudziestu zdjęć wybrałem jedno.


Wierszoklet „[bez tytułu]”

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 02.06.2017]

Wierszoklet napisany w  w maju tego roku [2017]: [bez tytułu]

Niewiele umiem,
a wiedzieć chciałbym jeszcze mniej.
Wschód słońca, południe, księżyc i sen.
Od piania do piania –
drwa narąbać, upiec chleb.
Napić się, coś zjeść.
Buty za kurę,
korale za śpiew.

Niewiele umiem,
a wiedzieć chciałbym jeszcze mniej.
Jedna droga, w nieznane,
kilka drzew.
Wschód słońca, południe, księżyc i sen…

Wierszoklet „Kiedy byłem dzieckiem”

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 01.06.2017]

Dziesiąty wierszoklet archiwalny (napisany około roku 2000): Kiedy byłem dzieckiem

Kiedy byłem dzieckiem
nie było bomb na ulicach
kiedy byłem dzieckiem
nie było żebraków na chodnikach
kiedy byłem dzieckiem
nie było wojen na świecie.

Błogi stan nieświadomości!

kiedy byłem dzieckiem
nikt nikogo nie zabijał
kiedy byłem dzieckiem
nikt nie oszukiwał
kiedy byłem…

„Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka, czyli jak naprawiła mu serce i uratowała”

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 24.05.2017]

Grzegorz Stręk znany jest z tego, że zawsze ma jakiś – mniej lub bardziej trafiony – pomysł. Ostatnio zrealizowane, o których wiem, to: Stowarzyszenie Różowe Binokle, akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o utworzenie na terenie gminy Strzelno ścieżki rowerowej (zainteresowanych tą sprawą odsyłam do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Strzelnie) i – wydana przez wspomniane Różowe Binokle – książka Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka, czyli jak naprawiła mu serce i uratowała.
Grzegorz napisał, a Marcin Kowalski (też ze Strzelna) – zilustrował. Kolejna wersja kultowego Czerwonego Kapturka – dziewczynka o imieniu Ania wybrała się do babci, po drodze spotkała wilka i uratowała mu życie (opowieść ma swój ciąg dalszy – kto ciekawy, a swojego egzemplarza nie ma, niech o książkę pyta w bibliotekach strzelneńskich; od autora wiem, że poszukuje środków finansowych na wydrukowanie dodatkowych stu egzemplarzy bajki).
Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka… – format A4, gruba okładka ilustracje (sympatyczne prace Marcina), na kolorowo. W tej materii poziom bajek dla maluchów – utrzymany. Trochę gorzej z treścią. Pokazanie, że „nie taki wilk straszny” jak najbardziej ma sens, ale owemu Kapturkowi brakuje – że tak to nazwę – „płynności” literackiej.

Wiosna

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 19.05.2017]

Było tak:
W poniedziałek rano samochód wygląd jakby to była zima, a już pięć dni później słońce zaganiało do cienia.


Maj 2017

Kadrowanie…

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 04.05.2017]

…czyli w folderach archiwalnych szperania ciąg dalszy. Ale tylko połowę z zamieszczonych prac poddałem zabiegowi kadrowania.
Zdjęcia zostały wykonane w latach 2009-2016 (część była już publikowana).