„Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka, czyli jak naprawiła mu serce i uratowała”

[pierwotnie: zapiskimuzyczne.pl, wpis z 24.05.2017]

Grzegorz Stręk znany jest z tego, że zawsze ma jakiś – mniej lub bardziej trafiony – pomysł. Ostatnio zrealizowane, o których wiem, to: Stowarzyszenie Różowe Binokle, akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o utworzenie na terenie gminy Strzelno ścieżki rowerowej (zainteresowanych tą sprawą odsyłam do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Strzelnie) i – wydana przez wspomniane Różowe Binokle – książka Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka, czyli jak naprawiła mu serce i uratowała.
Grzegorz napisał, a Marcin Kowalski (też ze Strzelna) – zilustrował. Kolejna wersja kultowego Czerwonego Kapturka – dziewczynka o imieniu Ania wybrała się do babci, po drodze spotkała wilka i uratowała mu życie (opowieść ma swój ciąg dalszy – kto ciekawy, a swojego egzemplarza nie ma, niech o książkę pyta w bibliotekach strzelneńskich; od autora wiem, że poszukuje środków finansowych na wydrukowanie dodatkowych stu egzemplarzy bajki).
Jak Czerwony Kapturek Zresocjalizowała Wilka… – format A4, gruba okładka ilustracje (sympatyczne prace Marcina), na kolorowo. W tej materii poziom bajek dla maluchów – utrzymany. Trochę gorzej z treścią. Pokazanie, że „nie taki wilk straszny” jak najbardziej ma sens, ale owemu Kapturkowi brakuje – że tak to nazwę – „płynności” literackiej.